Tym razem dzieci dotkną sceny

Już 13 września na Scenie Lalek „Bajka” będzie miała miejsce pierwsza premiera w sezonie. Zespół „Bajki” przygotował historię dla dzieci najmłodszych „Żabek i Ropuch”. O przedstawieniu, którego polskojęzyczna wersja będzie grana od października, opowiada reżyserka, Simona Nyitrayová.

Zdaje się, że to nie jest Pani pierwsze przedstawienie na Scenie Lalek „Bajka”. 

Nie, ponieważ wcześniej reżyserowałam tu „Piotrusia Pana”. Natomiast na Scenie Czeskiej realizowałam w minionych sezonach spektakle „Jana Eyrová” oraz „Trzy siostry”. Od lutego tego roku pełnię także funkcję kierownika literackiego Sceny Lalek „Bajka”. 

Spektakl „Żabek i Ropuch” skierowany jest do widzów najmłodszych w wieku 2-6 lat. O czym opowiada to przedstawienie? 

„Żabek i Ropuch” to kultowe teksty klasyka amerykańskiej literatury dziecięcej, Arnolda Lobela. Tworząc scenariusz naszego przedstawienia, wykorzystałam trzy książki, z których rzecz jasna musiałam wybrać jedynie kilka przygód. Historia zaczyna się wiosną, kiedy bohaterowie są jeszcze mali. Żabek i Ropuch przeżywają wspólnie wiele przygód, a opowieść kończy się, kiedy są już doroślejsi i dojrzalsi dzięki wspólnym doświadczeniom. Dzięki temu przedstawieniu chcielibyśmy opowiedzieć o sile przyjaźni, a także dowieść, że niezależnie od wieku każdy z nas może nauczyć się czegoś nowego, choć rzecz jasna nauka różnych rzeczy do łatwych nie należy. Jeśli coś nam się nie uda, trzeba próbować ponownie i nie poddawać się. 

Jaki rodzaj lalek pojawi się na scenie? 

Będą to miękkie muppety, a także wykonane ze skóry około półmetrowe kukły animowane od tyłu pokryte przyjemnym w dotyku pluszem. Zależało nam, by lalki przypominały pluszaki, jakimi dzieci bawią się na co dzień. Oczywiście, będzie okazja, by widzowie przytulili do siebie nasze lalki. Autorką lalek i scenografii jest Ivana Gontková. Myślę, że zastosowaliśmy też ciekawe i dotąd rzadko wykorzystywane w „Bajce” rozwiązanie scenograficzne. Dzieci bowiem nie zasiądą na widowni oddzielonej od sceny, ale zajmą miejsca na miękkim dywanie dookoła przestrzeni gry. W centralnej części sceny znajdzie się molo, na którym będą grać aktorzy. Przedstawienie będzie interaktywne, z kolei aktorzy zagrają bliżej widzów niż dotąd to miało miejsce. Mam nadzieję, że takie nowe rozwiązanie zostanie przyjęte pozytywnie. 
Dzięki temu przedstawieniu chcielibyśmy opowiedzieć o sile przyjaźni, a także dowieść, że niezależnie od wieku każdy z nas może nauczyć się czegoś nowego, choć rzecz jasna nauka różnych rzeczy do łatwych nie należy.

Znakiem charakterystycznym „Bajki” są spektakle, którym towarzyszy tworzona na żywo muzyka. Czy i tym razem tak będzie? 

Oczywiście, będzie muzyka tworzona na żywo. Tym razem aktorzy zaśpiewają z akompaniamentem gitary. Autorem muzyki do spektaklu jest Tomáš Sukup. 

Przygotowuje Pani spektakl dla widzów najmłodszych. Czy taka praca daje Pani satysfakcję? 

Uwielbiam pracę z dziećmi i dla dzieci. Przez osiem lat prowadziłam zajęcia i warsztaty dla najmłodszych (dramatická výchova). Wcześniej pracowałam z nieco starszymi dziećmi niż te, które teraz zasiądą na naszej widowni, ale niezależnie od wieku praca z młodymi wymaga poczucia humoru i kreatywności. Dzięki dotychczasowej pracy wiem, że nasze przedstawienie musi być na tyle ciekawe, by przykuło uwagę tych najkrytyczniejszych widzów. Fakt, że dzieci zasiądą w przestrzeni gry, będzie dodatkowym wyzwaniem dla aktorów, którzy będą musieli utrzymać skupienie przez czterdzieści pięć minut. Mam jednak nadzieję, że nasz spektakl będzie się podobał. Serdecznie zapraszamy wszystkie dzieci na przedstawienie, jakiego jeszcze nie było na Scenie Lalek „Bajka”. 
29 / 08 / 2019
Małgorzata Bryl-Sikorska

Czytaj też:

Co o tym sądzisz