Otwieramy się na różne grupy wiekowe

Przed zespołem Sceny Lalek „Bajka” Teatru Cieszyńskiego bardzo pracowity, a zarazem interesujący rok artystyczny. Jak zapowiada kierownik tej sceny, Jakub Tomoszek, „Bajka” przygotuje w tym roku aż pięć spektakli zarówno dla widzów dorosłych, jak i dzieci.

Scena Lalek „Bajka” wystawi więcej premierowych przedstawień niż w ubiegłych sezonach, a do tego, co również jest nowością, spektakle będą skierowane do różnych grup wiekowych. Proszę opowiedzieć o tegorocznym repertuarze „Bajki”.

„Bajka” zaprezentuje w tym roku cztery przedstawienia, zaś wspólnie ze Sceną Czeską przygotuje operę buffa „Prodaná nevěsta” w reżyserii dyrektora Teatru Cieszyńskiego, Petra Kracika. Dyrektor zwrócił się do nas o pomoc, ponieważ w spektaklu pojawią się sceny teatru lalek. Oczywiście, to piąte przedstawienie, które będzie miało premierę w listopadzie, jest skierowane do widzów dorosłych.

Jakie więc spektakle kierujecie Państwo w tym roku do odbiorców najmłodszych?

Sezon zaczynamy premierą dla dzieci w wieku przedszkolnym, czyli „Żabek i Ropuch” Arnolda Lobela w reżyserii naszej kierowniczki literackiej, Simony Nyitrayovej. Następnie zaprezentujemy spektakl dla dzieci starszych – uczniów szkół podstawowych. Będą to „Podróże Guliwera” Jonathana Swifta, a spektakl wyreżyseruje Jiří Hajdyla, który właśnie skończył angaż w Teatrze Lampion w Kladnie. Po Nowym Roku na naszej scenie zagości opowieść Braci Grimm „Muzykanci z Bremy” w adaptacji Leny Pešák i Tomáša Kočki, który niedawno realizował u nas „Ondraszka”. Natomiast rok artystyczny zamkniemy premierą spektaklu „Hobbit” Tolkiena, którą przygotuje Pavel Gejguš, artysta związany między innymi z Teatrem Lalek w Ostrawie. 

Scena Lalek „Bajka” wraz z Ośrodkiem Kultury „Strzelnica” zostanie także w tym roku gospodarzem drugiej edycji Festiwalu Teatrów Lalkowych „Lalki dzieciom”, która rozpocznie się już 19 września. Czy może Pan przypomnieć ideę tego przedsięwzięcia?

Zdecydowaliśmy się zorganizować w Czeskim Cieszynie wydarzenie skierowane wyłącznie do widzów najmłodszych, ponieważ w regionie brak tego typu imprez artystycznych. Oczywiście, mamy wiele festiwali, ale żaden z nich nie jest adresowany do dzieci. Zależy nam, by młodzi widzowie zapoznali się z innymi formami teatru lalkowego niż ta, którą mają okazję oglądać na naszej scenie. Chcemy wychowywać świadomych widzów otwartych na różne estetyki teatralne. 

W zeszłym roku w Czeskim Cieszynie gościły polskie, czeskie i słowackie teatry. Jak będzie tym razem?

W tym roku zaprezentują się teatry ze Słowacji, Republiki Czeskiej i Węgier. W ciągu czterech dni festiwalowych pokażemy dwanaście spektakli. Mieliśmy nadzieję na zaproszenie również lalkarzy z Polski dzięki współpracy z Ośrodkiem Kultury „Dom Narodowy” w Cieszynie, jednak w międzyczasie zmienił się tam dyrektor i te działania byliśmy zmuszeni chwilowo zawiesić. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by do rozmów wrócić z obecnym dyrektorem, tak by w przyszłym roku na nasz festiwal wróciły spektakle polskojęzyczne. Podczas drugiej edycji festiwalu spektakle zaprezentujemy więc na scenie „Bajki” oraz „Strzelnicy”. Natomiast jeśli pogoda dopisze, mamy nadzieję na granie spektakli także w terenie, a mianowicie przy kościele ewangelickim „Na Rozwoju”, a także w Parku Adama Sikory. Wystawiając spektakle „pod chmurką”, liczymy na zainteresowanie rodzin z dziećmi, które często spacerują w tych miejscach. Bilety na przedstawienia w cenie 60 koron można zakupić drogą internetową lub bezpośrednio przed każdym spektaklem. Więcej informacji o Festiwalu „Lalki dzieciom” znajduje się na stronie internetowej: www.loutkydetem.info.
Zdecydowaliśmy się zorganizować w Czeskim Cieszynie wydarzenie skierowane wyłącznie do widzów najmłodszych, ponieważ w regionie brak tego typu imprez artystycznych. Oczywiście, mamy wiele festiwali, ale żaden z nich nie jest adresowany do dzieci. 

Kiedy rozmawialiśmy rok temu, wspominał Pan o możliwej przeprowadzce zespołu „Bajki” w nowe miejsce. Czy coś zmieniło się w tej kwestii?

Jesteśmy na rozdrożu, jak powiedział niedawno nowy dyrektor Teatru Cieszyńskiego. „Bajka” musi podjąć decyzje rzutujące na charakter jej przyszłego repertuaru i estetykę tego teatru. Zastanawiamy się, czy przeprowadzić się do przestrzeni w podziemiach Teatru Cieszyńskiego, gdzie powstaje scena kameralna, albo zostać tu, gdzie dotąd działaliśmy, albo też w przyszłości występować w obu tych miejscach. Scena kameralna w podziemiach na pewno nie będzie mogła pełnić roli wyłącznie naszej sceny domowej, bo z tej przestrzeni chcą także korzystać Scena Polska i Scena Czeska do wystawiania alternatywnych spektakli. Ponadto gdybyśmy postanowili przygotowywać spektakle tylko na dole, zmieniłaby się estetyka „Bajki”. Nie gralibyśmy już na klasycznej scenie pudełkowej tylko w przestrzeni o zupełnie innych parametrach, a to z kolei stawiałoby pod znakiem zapytania ewentualne występy gościnne naszego zespołu. Możliwości jest zatem wiele, a my musimy wybrać tę, która będzie najlepsza dla nas i naszych widzów. Nic jednak nie wskazuje na to, że mielibyśmy przeprowadzać się w bieżącym roku artystycznym.
08 / 09 / 2019
Małgorzata Bryl-Sikorska

Czytaj też:

Co o tym sądzisz