Wstrząsający mord okraszony dowcipem

Jak opowiedzieć historię, którą zna prawie każdy, a zarazem poruszyć i rozbawić publiczność? Premierowo wystawione 25 stycznia „Morderstwo w Orient Expressie” („Vražda v Orient expresu”) Sceny Czeskiej Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie w reżyserii Vojtěcha Štěpánka to przykład dobrze wykonanej pracy teatralnej. 

Na deskach Teatru Cieszyńskiego zagościła premiera legendarnego kryminału Agathy Christie – „Morderstwo w Orient Expressie” („Vražda v Orient expresu”). Zespół Sceny Czeskiej przeniósł na scenę współczesną adaptację teatralną prozy w wykonaniu amerykańskiego dramatopisarza Kena Ludwiga z 2017 roku, zaś tłumaczeniem tekstu z języka angielskiego na język czeski zajęła się Zuzana Josková. Co jest podkreślane, Teatr Cieszyński jako jeden z pierwszych w Republice Czeskiej cieszy się premierowym wykonaniem adaptacji Ludwiga. Obecność popularnego kryminału Christie w Czeskim Cieszynie nie jest przypadkiem za dyrektury Petra Kracika. O prawa do wystawienia tej opowieści w teatrze twórca zabiegał bowiem od wielu lat. Udało się to w końcu właśnie teraz, ale pałeczkę reżyserską Kracik zdecydował się przekazać młodszemu koledze – Vojtěchowi Štěpánkowi, który wcześniej był związany z praskim środowiskiem teatralnym, zaś obecnie sprawuje funkcję dyrektora artystycznego zespołu teatralnego w Narodowym Teatrze Morawsko-Śląskim w Ostrawie. Štěpánek po raz pierwszy współpracował z Teatrem Cieszyńskim i mimo pokaźnego portfolio artystycznego debiutował także jako reżyser kryminału. 
Twórcy adaptacji teatralnej doskonale znanego kryminału Agathy Christie stanęli przed poważnym wyzwaniem: jak przenieść tę historię, by zdołała jeszcze zaskoczyć odbiorców? „Musieliśmy znaleźć sposób, by z jednej strony spełnić oczekiwania widzów, którzy przyjdą z określonymi wyobrażeniami zbudowanymi po odbiorze książki i filmów, ale z drugiej strony sprawić, by przeżywali tę historię tak, jakby widzieli ją po raz pierwszy. Mam świadomość, że sama Agatha Christie jest legendą, zaś główny bohater jej kryminału Hercule Poirot jest ikoną choćby taką, jak Miki Maus. Jednak razem z Zdeňkem Hrabalem, który zagra kultowego detektywa, musieliśmy znaleźć miejsce dla własnych interpretacji, przemyśleń czy skojarzeń i mam nadzieję, że to się nam udało” – powiedział przed premierą reżyser w udzielonym wywiadzie. Już pierwsza scena spektaklu Sceny Czeskiej pokazała, że twórcy postanowili wykorzystać fakt, że widzowie znają fabułę kryminału. Cała historia jest jakby retrospekcją, wspomnieniem Hercula Poirota, a widzowie po prostu przypominają sobie ją razem ze sławnym detektywem. Świadczy o tym wzięcie przedstawienia w klamrę reminiscencji, które Poirot wygłasza wprost do publiczności. 
„Vražda v Orient expresu” Sceny Czeskiej.
Spektakl Vojtěcha Štěpánka nie próbuje konkurować z rozbuchanymi pod względem wizualnym ekranizacjami „Morderstwa w Orient Expressie”. Twórcy postawili w tym przypadku na teatralną umowność i myślę, że jest to walorem tego przedstawienia, ponieważ forma widowiska nie przesłoniła pogłębionego portretu psychologicznego bohaterów i ostatecznego filozoficznego wydźwięku tej historii. Mimo wszystko na uwagę zasługuje ogólny smak, elegancja i pomysłowość scenografii autorstwa Milana Davida. Przy wykorzystaniu zjeżdżającego z góry prospektu wagonów kolejowych, projekcji multimedialnych, wymownych rekwizytów i odpowiedniego oświetlenia udało się wyczarować na scenie zarówno peron, jak i wnętrze luksusowego pociągu. Walorem i plastycznym dopełnieniem przedstawienia Sceny Czeskiej były także epokowe kostiumy według projektu Marty Roszkopfovej.
Przedstawienie w Teatrze Cieszyńskim jest wyraźnie podzielone na dwie części. Pierwsza jest dynamiczna, następują częste zmiany muzyki, dekoracji, oświetlenia, akcja intensywnie postępuje do przodu aż do tytułowego morderstwa, a profile wszystkich bohaterów – pasażerów ekskluzywnego pociągu – są jedynie zarysowywane. W drugiej części tempo zwalnia, a zarazem reżyser rezygnuje z częstych zmian scenograficznych. Pod względem fabularnym następuje czas wnikliwego śledztwa detektywa Poirota, a widzowie mają szansę przyjrzeć się głębszemu portretowi każdego z bohaterów. Tego typu posunięcie sprawia, że po antrakcie uwaga odbiorców przede wszystkim skupia się na aktorstwie. Co ciekawe, nie obserwujemy z dystansu trącących myszką postaci z pierwszej połowy XX wieku, ale pełnokrwistych bohaterów, których działania są wciągające, a perypetie komiczne lub wzruszające w zależności od sceny. Choć aktorzy Sceny Czeskiej występują w kostiumach epokowych, jawią się przed nami jako współcześni ludzie, z których problemami możemy się utożsamić i to jest podstawowy walor tej inscenizacji. Nie powstała bowiem muzealna wersja „Morderstwa w Orient Expressie”, która jedynie przypominałaby wszystkim i tak już dobrze znaną intrygę. 
„Vražda v Orient expresu” Sceny Czeskiej.
Jeśli chodzi o kreacje aktorskie, na uwagę przede wszystkim zasługuje rola Zdeňka Hrabala, który wcielił się w pierwszoplanową postać detektywa Hercula Poirota. Aktorowi udało się stworzyć przekonującą postać charyzmatycznego, tajemniczego bohatera o nienagannych manierach, któremu już od pierwszych minut spektaklu udaje się zjednać sobie odbiorców. Wyraziste i zapadające w pamięć kreacje udało się także stworzyć Šarce Hrabalovej jako Helen Hubbard i Lence Waclawiecovej w roli księżnej Dragomiroff. Szczególnie sceny, w których obie bohaterki wchodzą ze sobą w iskrzące się od emocji interakcje, są popisem możliwości wspomnianych aktorek, a zarazem jednymi z najzabawniejszych scen tego kryminału, który mimo wstrząsających morderstw i filozoficznego wydźwięku posiada także wyrazisty rys komediowy, co zostało już zawarte w pierwowzorze przez samą Agathę Christie. Dziś jedynie śmieszy nas może co innego, a reżyser Vojtěch Štěpánek wspierając się na współczesnej adaptacji tego dzieła i udanym tłumaczeniu, umiejętnie rozłożył akcenty tego, co ma wywołać śmiech, tego, co ma wzruszyć i wreszcie tego, co ma wywołać refleksję po opuszczeniu teatru. 
„Morderstwo w Orient Expressie” to bardzo sprawnie zrealizowane przedstawienie, nie pozostawiające zastrzeżeń w kwestii rzemiosła reżyserskiego, aktorskiego i scenograficznego, z niezmiennie aktualnym przekazem. Czy w imię sprawiedliwości społecznej dopuszczalny jest samosąd? Czy jesteśmy w stanie wybaczyć niewybaczalne? Czy można pozostawić winę bez kary? I na koniec: czy zawsze da się wszystko i wszystkich mierzyć tą samą miarą moralno-etyczną? Najnowsze przedstawienie Sceny Czeskiej stawia wszystkie te pytania, ale na szczęście, podobnie do niestarzejącego się kryminału Agathy Christie, nie stara się na nie nachalnie odpowiedzieć. 
„Vražda v Orient expresu”, Agatha Christie, adaptacja: Ken Ludwig, reżyseria: Vojtěch Štěpánek, premiera: 25 stycznia 2020, Scena Czeska Teatru Cieszyńskiego w Czeskim Cieszynie.
28 / 01 / 2020
Małgorzata Bryl-Sikorska
Sprawdź w dziale "Z afisza", kiedy będzie grane to przedstawienie.

Czytaj też:

Co o tym sądzisz