Rozmowa o pewnym teatrze... 50 lat później

Scena Czeska Teatru Cieszyńskiego kończy w tym roku 72 lata, a za rok Scena Lalek „Bajka” będzie obchodzić swoje okrągłe 70. urodziny. Nieco młodsza jest od nich Scena Polska, która w ubiegłym roku świętowała uroczyście jubileusz 65-lecia. Poniżej wywiad sprzed półwiecza, w którym ówczesny dyrektor Franciszek Kordula podsumowuje pierwsze lata działalności Teatru Cieszyńskiego. Co zmieniło się od tego czasu, a co nie? Przeczytajcie sami. 

Rozmowa o codziennych sprawach jednego teatru” ukazała się na łamach zaolziańskiego miesięcznika „Zwrot” w 1967 roku na pewno nieprzypadkowo. W tym roku minęło bowiem 16 lat odkąd Scena Czeska i Scena Polska egzystowały w ramach jednej instytucji – Teatru Cieszyńskiego. Piętnastolecie to z pewnością okres, po którym można dokonać podsumowania pracy artystycznej. Był to także piąty sezon, gdy obie sceny działały w nowo wybudowanym budynku teatralnym przy ulicy Ostrawskiej w Czeskim Cieszynie. Zarazem Franciszek Kordula sprawujący od 1960 roku funkcję dyrektora teatru po sześciu sezonach artystycznych wdrożył się już w specyfikę swojej pracy. Mógł więc mówić o wszelkich blaskach oraz cieniach tej działalności i pewnie dlatego wywiad rozpoczyna od wyznania: „Pragnę być w tej i wszystkich pozostałych wypowiedziach całkowicie szczery. Nie chcę niczego wygładzać, ani też specjalnie kontrolować swoich wypowiedzi”.
Natomiast Wanda Cejnar przeprowadzająca wywiad z dyrektorem Kordulą była nie tylko publicystką polskich gazet na Zaolziu, ale i teoretykiem teatru, współpracownicą oraz wieloletnim „dobrym duchem” Teatru Cieszyńskiego. Dwa lata po przytaczanym tu wywiadzie Wanda Cejnar obejmie z sukcesem kierownictwo literackie na Scenie Polskiej TC na blisko dwadzieścia kolejnych lat (w sumie funkcję tę sprawowała 25 lat). 
„Rozmowa o codziennych sprawach jednego teatru”, „Zwrot”, marzec 1967, s. 19-21. Więcej o miesięczniku „Zwrot” pod adresem: www.zwrot.cz.
03 / 05 / 2017
Małgorzata Bryl-Sikorska

Czytaj też:

Co o tym sądzisz