„Najlepszym agitatorem jest sam teatr”

„Teatr i PZKO” to interesujący artykuł Leszka Kary opublikowany na łamach „Głosu Ludu” po szesnastu latach działalności Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego. O relacjach założonej w 1951 roku Sceny Polskiej i Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego, który rozpoczął działalność w 1947 roku, Leszek Kara pisze w ten sposób: „Dalsza egzystencja Sceny Polskiej w dużym stopniu uzależniona jest od PZKO, gdyż w jego szeregach znajduje się jej odbiorca”.

Dziennikarz ciekawie nakreśla kontekst czasów, w jakich powstała Scena Polska, a także omawia główne problemy, z jakimi właściwie od samego początku zespół musiał się mierzyć. Autor stawia tezę, że początkowo, u progu lat 50. ubiegłego wieku, spektakle Sceny Polskiej były odwiedzane masowo. „Złożyły się na to przede wszystkim dwie przyczyny. Pierwsza to poczucie obowiązku obywatelskiego (…) Natomiast drugi powód, to głód przeżyć artystycznych, dający się wtedy szczególnie we znaki”. Kara pisze o „garnięciu się do polskiego słowa”, które w czasach okupacji było zakazane. Dodatkowo „nie było wówczas jeszcze w domach odbiorników telewizyjnych, a występy zespołów z Polski stanowiły unikum”.
Po paru latach masowe zainteresowanie osłabło, a Kara pisze wręcz o spustoszeniu na widowni Sceny Polskiej. Dlaczego? „Największe spustoszenie w szeregach widzów spowodowała telewizja. (…) Dlatego w 1958 roku rozpoczęto rozprowadzanie stałych abonamentów teatralnych. Była to żmudna praca, gdyż wymagała osobistego odwiedzania wszystkich polskich domów” – pisze autor publikacji. I wtedy też pojawił się pierwszy ważny sprawdzian dla współpracy teatru i PZKO, bowiem wsparcie w rozprowadzeniu abonamentów dawały też poszczególne Miejscowe Koła PZKO w różnych gminach na Zaolziu. Autor pisze: „Wprawdzie są jeszcze, nieliczne na szczęście, Koła, gdzie patrzą na Scenę Polską jak na instytucję konkurencyjną, jednak w większości uważają sprawy SP za swoje, pezetkaowskie i tam mają przedstawienia teatralne najwięcej widzów i największe powodzenie”.
Największe spustoszenie w szeregach widzów spowodowała telewizja. Dlatego w 1958 roku rozpoczęto rozprowadzanie stałych abonamentów teatralnych.
O tym, co jeszcze warunkowało i wspierało działanie Sceny Polskiej, można przeczytać w poniżej udostępnionym artykule „Teatr i PZKO” (po kliknięciu w obrazek wyświetli się wersja do czytania). Na pewno ważną rolę odgrywały i odgrywają do dziś media. Bez ich wsparcia, promocja kolejnych premier i innych przedsięwzięć teatru jest mocno ograniczona. Jednak to, ile widzów ma i będzie miała Scena Polska, zależy też od niej samej: od poziomu artystycznego, umiejętnego trafienia w gusta odbiorcy, czyli dobrze zbudowanego repertuaru. Pół wieku temu Leszek Kara napisał słowa, które są aktualne do dzisiaj i stanowią dobre podsumowanie: „Jeżeli kiedyś najlepiej pomagała agitacja osobista, to obecnie najlepszym agitatorem jest sam teatr – jego repertuar i poziom przedstawień”. 
22 / 11 / 2017
Małgorzata Bryl-Sikorska

Czytaj też:

Co o tym sądzisz